Aktualności
Logo | Go! Languages - angielski Szczecin

Polityka "zero tolerancji" a Deptak Bogusława

Kancelaria prawnicza na Deptaku Boguslawa

W zeszłym tygodniu pisałem na temat obecnej sytuacji na Deptaku Bogusława, która przez wiele osób jest oceniana jako kryzysowa. W tym tygodniu chciałbym zastanowić się nad rozwiązaniami, których zastosowanie mogłoby tę sytuację poprawić.

Jak stwierdziłem w poprzednim artykule, nie mam przekonania, że system telewizji przemysłowej za 100 tyś zł, jest odpowiedzią na problemy występujące na Deptaku Bogusława. Problemem nie jest brak świadomości, co dzieje się wieczorami na deptaku, a raczej w jaki sposób zadbać o to, by zgodnie z obowiązującym prawem, ograniczyć ekscesy związane z pijącymi i 'imprezującymi' tutaj osobami niepełnoletnimi.

Wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie 'polityki zero tolerancji', metody bazującej na 'teorii wybitych okien', stworzonej przez naukowców Georga Kellinga oraz Jamesa Wilsona w 1983 roku.

'Teoria wybitych okien' opisuje silną korelację pomiędzy ilością przypadków zakłócania porządku publicznego/poziomem przestępczości, a namacalnymi dowodami rozkładu norm społecznych, takimi jak żebractwo, wybite okna, graffiti, itp. Dodatkowo, według tej teorii, przyzwalająca postawa względem przypadków łamania zasad, promuje rozkład norm społecznych i ostatecznie przyczynia się do dalszego wzrostu przestępczości.

Powyższe doprowadza ostatecznie do wycofania się z takiego środowiska szanujących się członków społeczeństwa oraz firmy. Taki rozwój sytuacji promuje dalszą degradację tego środowiska oraz rozwój przestępczości.

Moim zdaniem Deptak Bogusława wkroczył już w etap zapaści. Stał się nieciekawym miejscem dla właścicieli prestiżowych i ekskluzywnych restauracji, ponieważ większość z klientów takich restauracji nie życzy sobie spędzania letnich wieczorów w towarzystwie hałaśliwych, pijanych dzieci. Firmy wymagające pewnej klasy i prestiżu, jak np. kancelarie prawnicze, nie znajdą miejsca na deptaku, gdyż niewielu z ich klientów czy właścicieli będzie chciało, w drodze na spotkanie biznesowe, przedzierać się przez rozbawioną młodzież, rozsiadłą w bramach wejściowych do siedzib tychże firm.

Brama na Deptaku Boguslawa

Niestety o wiele trudniej jest przywracać spokój w okolicy, która zsunęła się ze standardu prestiżowego, reprezentacyjnego miejsca, do standardu hałaśliwego, taniego klubu dla pijanej młodzieży, niż zapobiegać by taka sytuacja nie zaistniała. Polityka 'zera tolerancji' zakłada karanie i ściganie z takim samym, przykładnym nastawieniem zarówno drobnych wykroczeń jak i poważnych przestępstw

Poniżej zamieszczam link do oryginalnego artykułu, opisującego postawę pro-aktywną, zalecaną przy stosowaniu polityki 'zera tolerancji' [angielski]:

http://www.theatlantic.com/magazine/archive/1982/03/broken-windows/4465/

 

Cytuję fragment tego artykułu poniżej:

Na poziomie społecznym, brak porządku i przestępczość są ze sobą nierozerwalnie połączone, tworząc samonapędzającą się współzależność. Psychologowie społeczni oraz funkcjonariusze policji na ogół zgadzają się, że jeśli w jakimś budynku zostanie wybite okno i nie zostanie naprawione, reszta okien w tym budynku najprawdopodobniej zostanie wybita w najbliższym czasie. Twierdzenie to pozostaje prawdziwe tak dla okolic porządnych, jak i takich, których status podupadł. Zjawisko wybijania okien niekoniecznie wszędzie wystąpi na dużą skalę, ponieważ część miejsc może być zamieszkana przez zdeterminowanych wybijaczy okien, zaś inna zasiedlona przez osoby dbające o okna. Jedno wybite okno może być jednak sygnałem, że nikogo ten fakt nie obchodzi i wybicie większej ilości okien, pozostanie bezkarne. (a wybijanie okien jest przecież dobrą zabawą).

Ale dość teorii. Jakie więc praktyczne kroki możemy podjąć, by zacząć przywracać deptak do normalności? Nie mam żadnych radykalnych pomysłów, a jedynie parę prostych kroków, które podjęte, mogą pomóc poprawić sytuację.

Oczywiste jest dla mnie, że potrzebujemy więcej patroli policji. Nie takich, które pojawią się na deptaku o 12 w południe, kiedy nie ma problemów, a raczej regularnych patroli pomiędzy godziną 16:00 a wczesnymi godzinami porannymi. Patrole powinny przemierzać deptak pieszo. Niezbyt przydatne są patrole, które zatrzymują się na placu Zamenhofa i tylko obserwują co się dzieje na deptaku.

Te dodatkowe obostrzenia powinny obowiązywać wiosną, latem oraz wczesną jesienią. Spotkania z mieszkańcami i właścicielami firm powinny odbywać się późną wiosną lub wczesnym latem, a nie jesienią.

Można również dokonać paru zmian w otoczeniu deptaku, które z dużym prawdopodobieństwem powstrzymają grupy nieletnich przed gromadzeniem się w bramach/witrynach wystawowych. Pręty zainstalowane w oknach skutecznie zniechęcą osoby chcące usiąść w oknie wystawowym. Niektóre z lokali znajdujących się na deptaku mogą odtwarzać muzykę klasyczną, co będzie miało rozpraszający efekt na niechcianych, popołudniowych gościach.  W wejściach do bram budynków można umieścić tabliczki informujące, by nie blokować dostępu dla mieszkańców.

pręty w oknach, ulica RayskiegoChciałbym również usunąć większość graffiti z frontów budynków na deptaku. Jeśli ktokolwiek chciałby pomóc mi w odmalowywaniu fasad, proponuję akcję na masową skalę w jedną z listopadowych sobót, np. 5 listopada. Osoby zainteresowane proszę o kontakt mailowy na warren@golang.pl lub poprzez nasz profil na facebooku: 'Bezpieczny Deptak Bogusława'

Uporządkujmy Deptak Boguslawa

Często słyszę, jak mieszkańcy Szczecina narzekają, iż ich miasto wypada słabo w porównaniach do miast takich jak Poznań, Wrocław czy Gdańsk. Deptak Bogusława jest miejscem, któremu najbliżej do miana 'rynku' lub głównego placu Szczecina i powinien być w taki sposób postrzegany. Jeśli nie potrafimy utrzymać porządku w tak ważnym miejscu miasta, to jak możemy myśleć o rywalizowaniu z innymi miastami Polski?

 

Go! Languages - szkoła języka angielskiego w Szczecinie
email: info@golang.pl - Telefon/Fax : 0 91 433 84 06